niedziela, 10 stycznia 2010

Szczęśliwego Nowego Roku z Toronto

Mój dwutygodniowy (nieplanowany i spontaniczny) pobyt w Toronto dobiegł końca, dzis KLM zabiera mnie do Paryża, gdzie mam 6-godzinną przesiadkę do Edynburga :)
W Toronto było super, oryginalnie miałam zostać tylko tydzień i spędzić Nowy Rok tutaj, ale w dzień wylotu dopadła mnie tak zwana grypa żołądkowa- czy cokolwiek to było i musiałam przesunąć mój wylot :).

 Widok z Art Gallery of Onatario na centrum i CN Tower.


Sushi było wyśmienite:)